sobota, 9 kwietnia 2022

Wody.

 Gdzieś w słów rzece, fali myśli, wirze ruchów,
jestem ja - mała, smutna kropelka.
A dokoła jest susza, cieplej z każdą minutą.

Wszystko wokół paruje i przemienia się w mgiełkę.
To zły czas by się żegnać.
To nie pora umierać. 

Deszczem srebrnym mnie napój.
Deszczem srebrnym uratuj. 
I nie pozwól mi wyschnąć zbyt wcześnie.

Ja wiem, że kiedyś jeszcze,
będę rwącym potokiem.
Gdy już lepszy nastanie czas. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wiosna '23

  Mam w sobie zgodę na smutek i złość.   Jednak czasem tak trudno jest być.   Tak trudno jest czuć.  Szczególnie, gdy twój świat właśnie po ...